SEARCH   
  

kariera

11Apr

Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. Uczyć można się od kogoś, można uczyć się też na własnych błędach. Jak się okazuje uczyć można się także od przedmiotów lub substancji nas otaczających. Jednym z takich nietypowych źródeł inspiracji może być na przykład woda. Takie stwierdzenie – znalezione na freelanceadvisor.co.uk było dla mnie początkowo trochę zaskakujące. Przecież woda to tylko woda….

Jednak każda postawiona teza ma sens, jeśli poparta jest dobrymi argumetami. Tak więc będąc freelancerem lub mając jakąkolwiek inną formę działalności możemy na przykładzie wody wciągnąć kilka pożytecznych wniosków dla naszej kariery.

Na przykład, że niezbędna jest nam umiejętność dostosowania się do otaczających nas różnych warunków – to analogia zarówno do temperatury jak i pojemności. Podobnie jak wodą można napełnić naczynia małe, duże i o różnym kształcie, tak też i freelancer powinien wyjść naprzeciw oczekiwaniom swego klienta.

Plynąca woda w rzece może być także wskazówką, aby zawsze iść z duchem czasu i śledzić trendy panujące w danej branży, aby móc zaoferować klientom usługi, które będą owocować nie tylko w czasie teraźniejszym, lecz także w przyszłości.

Na koniec jeszcze jedno podobieństwo, które każdy wolny strzelec powinien wziąć pod uwagę. W języku angielskim często używa się określenia “cool”. Chodzi tu nie tylko o temperaturę wody, ale także cechę charakteru i sposób podejścia zarówno do pracy i klientów – bez agresji i uprzedzeń, lecz zawsze racjonalnie i trochę “na luzie”.

12May

Freelancing nie jest jeszcze powszechnie znaną formą pracy. Nie dziwi zatem fakt, że wciąż wiele osób ma na temat tej formy wykonywania zawodu przestarzałe i błędne wyobrażenia. Do najczęstszych opinii, które z rzeczywistością mają niestety (lub na szczęście) mało wspólnego to te, według których wolni strzelcy najczęściej:

  1. pracują znacznie mniej niż inni pracownicy
  2. zarabiają dużo pieniędzy
  3. prowadzą bezstresowy tryb życia
  4. mają wiele możliwości rozwoju dalszej kariery
  5. ledwo wiążą koniec z końcem (patrz: punkt 2)
  6. prowadzą ubogie życie towarzyskie, mają mało przyjaciół i znajomych
  7. podejmują się każdego możliwego zlecenia
  8. już nigdy więcej nie podejmą pracy na etacie
10May

Decydując się na rozpoczęcie kariery jako wolny strzelec zdany jesteś jedynie na siebie. Sam ponosisz odpowiedzialność za problemy związane z samozatrudnieniem. Niekiedy jednak brak odpowiedniego doświadczenia może Cię słono kosztować. Wprawdzie uczenie się na własnych błędach jest bardzo efektywne, to myślę, że warto  w takiej sytuacji zasięgnąć porady, zanim nasza niewiedza negatywnie odbije się na karierze. Na Freelancemagazine.com można poczytać o najczęstszych błędach popełnianych przez początkujących freelancerów, które warto wziąć sobie do serca:

  1. Brak umowy ze zleceniodawcą

  2. Niewłaściwa ocena swych możliwości i umiejętności

  3. Pobieranie zbyt niskich stawek za wykonanie zadania

  4. Brak znajomości technik sprzedaży

  5. Brak zainteresowania klientem po wykonaniu zlecenia

  6. Opóźnienia w wykonywaniu zleceń

  7. Przyjmowanie każdego możliwego projektu

  8. Brak inwestycji np. w działania marketingowe

  9. Niereagowanie na próby kontaktu klienta z Tobą w nagłych przypadkach

  10. Nieprofesjonalne zachowanie wobec klienta

Czegoś brakuje? Masz inne propozycje lub doświadczenia?

21Apr

Portale społecznościowe coraz częściej wykorzystywane są w celu nawiązania kontaków biznesowych lub znalezienia nowej pracy lub zlecenia. Jak podaje niemiecki dimap, co czwarty pracodawca korzysta z tego rodzaju serwisów, aby pozyskać dodatkowe informacje o kandydatach ubiegających się o stanowisko w firmie. Zdjęcia oraz informacje z życia prywatnego, które przyszły pracodawca zobaczy w sieci mogą mieć zatem duży wpływ na decyzję o zatrudnieniu. Ponadto pracodawcy coraz częściej wykorzystują portale takie jak Nasza Klasa czy Facebook, aby śledzić aktywność zatrudnionych już pracowników. Zanim zatem dodasz we własnym profilu kolejne zdjęcia z udanej imprezy weekendowej lub niemiłe komentarze na temat szefa lub kolegów z pracy, warto najpierw zastanowić się, jakie będą tego ewentualne skutki. Poniżej kilka przykładów wpadek, które w społecznościowych profilach nie powinny Ci się zdarzyć, jeśli zależy Ci na pozytywnej opinii pracodawcy:

  • Dodawanie niestosownych zdjęć

Co prawda Twoi znajomi pogratulują Ci odważnych zdjęć z szalonej imprezy urodzinowej, na Twoim przyszłym pracodawcy mogą one jednak wywrzeć negatywne wrażenie. Być może dojdzie po prostu do wniosku, że nie jesteś osobą, jakiej można powierzyć odpowiedzialne zadania.

  • Niezgodności w życiorysie

Kandydat ma mniejsze szanse na zdobycie posady także wtedy, gdy informacje na temat zatrudnienia lub wykształcenia w życiorysie nie są zgodne z tym, co widoczne jest w profilu. Nawet jeśli różnice są niewielkie to bardzo prawdopodobne, że pracodawca zacznie podważać wiarygodność całej Twojej aplikacji.

  • Kompromitujące opisy i statusy

Opisy zdradzające marne samopoczucie po imprezie odbytej dzień wcześniej lub ujawniające prawdziwe przyczyny, dla których bierzemy sobie dzień wolny od pracy to możliwy początek końca kariery w danej firmie. Pracodawca może też zacząć wątpić w motywację i lojalność danego pracownika, gdy ten za myśl przewodnią wybiera w opisie profilu twierdzenia typu “Praca jest beznadziejna” lub inne o podobnym charakterze. Mało prawdopobne też, że romantyczne wyznania oraz hołdowanie ideałom, np. przyjaźni postawią danego kandydata w bardziej pozytywnym świetle.

  • Narzekanie na pracę i pracodawcę

Dla dobra kariery lepiej jest także unikać krytykowania byłych pracodawców lub kolegów z pracy. Pracodawca, który dowiaduje się, że jego pracownik szerzy za jego plecami negatywne opinie może próbować się zemścić. Tego rodzaju plotkarstwo stawia także kandydata na stanowisko w nieprzychylnym świetle.

Jak widać aktywność na portalach społecznościowych wiąże się z dużym ryzykiem dla kariery. Aby nie przerodziło się to katastrofę warto zastanowić się dwa razy przed dodaniem nowych zdjęć, opisów i komentarzy, które mogą później być oglądane praktycznie przez cały świat.

17Apr

Ubiegając się o stanowisko pracy na etacie zazwyczaj do podania dołącza się życiorys prezentujący osiągnięcia zawodowe w kolejności chronologicznej – wmieniając najpierw ostatnie stanowiska i przechodząc do wcześniejszych miejsc pracy. Jak jest jednak w przypadku freelancera? Czy podobnie jak inni, wybiera on na klasyczną formę prezentacji własnych doświadczeń? Czy też decyduje się na życiorys funkcjonalny, który uwydatnia tylko wybrane osiągnięcia zawodowe? Poniżej opisane są zalety i wady tych dwóch poszczególnych form życiorysu.

Życiorys chronologiczny

Zalety:

  • najczęciej stosowany, najbardziej rozpowszechniony, możliwe też, że wymagany
  • czytelna i przejrzysta forma
  • informacje dotyczące czasu trwania pracy na danym stanowisku/ w danej branży
  • prezentuje wszystkie etapy życia zawodowego

Wady:

  • z łatwością ukazuje nieciągłości w ścieżce zawodowej, np. bezrobocie
  • najczęściej wykorzystywany, najbardziej rozpowszechniony – trudno wyodrębnić się spośród konkurencji
  • może sprawiać wrażenie mało interesującego lub mało kreatywnego
  • nie skupia umiejętności kandydata o podobnym charakterze

Życiorys funkcjonalny

Zalety:

  • uwaga skupia się na najważniejszych osiągnięciach w danej dziedzinie i mocnych stronach kandydata
  • umożliwia zgrupowanie doświadczeń o podobnym charakterze
  • pozwala na swobodniejszą formę prezentacji
  • umożliwia dopasowanie do własnych potrzeb

Wady:

  • nie podaje okresu trwania poszczególnych etapów lub stanowisk
  • nie informuje, jak aktualne są poszczególne umiejętności
  • ze względu na znacznie niższą popularność tej formy – mniejsza akceptacja wśród pracodawców i zleceniodawców

Obydwa warianty życiorysu wydają się mieć swoje mocne, ale i słabe strony. Sporządzając swój życiorys należy koniecznie uwzględnić specyficzne cechy odbiorcy, do którego jest on skierowany. Na przykład, czy w danym kraju obowiązują specjalne zasady formułowania życiorysu? Jaki jest profil danej branży: konserwatywny czy nowoczesny? Jakie charakterystyczne cechy posiada dana firma?

Ponadto ważne jest, jak długo prowadzi się samodzielną działalność oraz jak dużo doświadczeń ma się już na koncie. Jeśli jest ich dużo, to dobrym wyborem może okazać się życiorys funkcjonalny, gdyż wtedy możliwe jest zgrupowanie i wyeksponowanie tych umiejętności, które dla pracodawcy/ zleceniodawcy będą miały największe znaczenie. W przypadku krótszej działalności freelancerskiej korzystniejszy byłby życiorys klasyczny, gdyż pozwala on na opis wszystkich umiejętności i osiągnięć.

Jak widać, w doborze formy życiorysu należy uwzględnić wiele czynników. Niezależnie jednak od wyboru najważniejszą zasadą dla każdego freelancera pozostaje wyraźne zaakcentowanie akurat tych umiejętności i tych mocnych stron, które w przypadku konkretnego zlecenia odgrywają kluczową rolę.

16Mar

Decyzja o rozpoczęciu kariery jako wolny strzelec wiąże się z wieloma zagadnieniami i problemami, z którymi raczej rzadko ma się do czynienia pracując na etacie. Typowe tematy, z którymi boryka się wtedy niemal każdy specjalista, to:

  1. Biznes-plan i dofinansowanie
  2. Plan „na wszelki wypadek”
  3. Umiejętne zarządzanie finansami, oszczędności
  4. Rejestracja działalności, nazwy oraz logo
  5. Cierpliwość i wytrwałość
  6. Księgowość, podatki, rozliczenia
  7. Dobre relacje z klientami
  8. Obserwacja rynku i konkurencji
  9. Filozofia i zakres działalności
05Mar

Winni są zawsze inni

Posted by Agata / Category: Freelance

Wszystko przez ten kryzys.

Moja branża znajduje się w złej sytuacji.

Na razie i tak nikomu się nie udało.

To wszystko przez to, że działam sam.

Mając biuro w domu, odstraszam potencjalnych klientów.

Jestem za drogi.

Jestem za tani.

Mam jeszcze za mało doświadczenia/ jestem jeszcze nowy w branży.

Nie mogę się jeszcze pochwalić żadnymi referencjami.

Jestem za stary.

Każdy teraz oszczędza.

Każdy robi to teraz sam.

Firmy nie dają teraz zleceń wolnym strzelcom.

Nie mam odpowiednich wykształcenia w tym kierunku.

W tym mieście/ kraju nie ma w ogóle zapotrzebowania na moje usługi/ produkty.

Bez odpowiedniego zaplecza finansowego nie mam szans.

Nikt mnie nie zna.

Innym to zawsze jakoś się udaje.

Jestem zbyt uczciwy, dlatego nie zarabiam.


Na te oraz podobne “wymówki”  wielu freelancerów – według Gitte Härter z unternehmenskick.de - marnuje dużo czasu i energii. Wiele osób próbuje bowiem w ten sposób wytłumaczyć swoje niepowodzenia zawodowe -  wszystko jedno, czy obwinia się inne osoby, inne firmy, sytuację na rynku lub jakiekolwiek inne zdarzenia losu. Mimo że oczywiście zdarzają się sytuacje wyjątkowe, to jednak, aby odnieść sukces, należy obrać strategię inną niż szukanie kozła ofiarnego przy każdej okazji i wylewanie żali przed znajomymi:

Za sukces każdy z nas odpowiedzialny jest sam. Nasz sukces jest tylko i wyłącznie naszą sprawą.

Zamiast zatem narzekać (np. na kryzys albo konkurencję) i tkwić w bezruchu, należy zastanowić się, dlaczego coś nam się nie udaje i jak należy zmienić strategię, aby w końcu zaczęło przynosić nam to zyski.

Gitte Härter – autorka wielu poradników na temat zarządzania karierą oraz trenerka komunikacji biznesowej. Jej publikacje to między innymi:

Jak zdobyć klientów w internecie ABC Profesjonalisty (2009)

Autopromocja, czyli jak wykorzystać swoje atuty (2009)

04Mar

Na rynku wydawniczym co roku pojawia się mnóstwo poradników dotyczących budowania kariery. Niemalże na każdą sytuaję znaleźć tam można potrzebne właśnie wskazówki i porady.

W książce „The Ten Commandments for Business Failure” autor Donald R. Keough podchodzi do problemu sukcesu zawodowego z zupełnie innej strony. Opisuje on bowiem zasady, które skutecznie rujnują własną karierę zawodową i których należy się wystrzegać. Keough – wieloletni prezes koncernu Coca-Cola – nazwał te zasady dziesięcioma przykazaniami zawodowej porażki. Oto one:

Przykazanie I: Nie podejmuj ryzyka

Przykazanie II: Nie bądź elastyczny

Przykazanie III: Izoluj się od innych

Przykazanie IV: Nie zapominaj, że jesteś nieomylny

Przykazanie V: Działaj na granicy legalności

Przykazanie VI: Nie trać czasu na logiczne myślenie

Przykazanie VII: Zdaj się w pełni na ekspertów i doradców

Przykazanie VIII: Postaw biurokrację i formalności ponad wszystko

Przykazanie IX: Wyrażaj się nieprecyzyjnie

Przykazanie X: Obawiaj się przyszłości

(Książka Donalda Keougha ukazała się także w Polsce pod tytułem „Dziesięć przykazań w biznesie”.)