Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. Uczyć można się od kogoś, można uczyć się też na własnych błędach. Jak się okazuje uczyć można się także od przedmiotów lub substancji nas otaczających. Jednym z takich nietypowych źródeł inspiracji może być na przykład woda. Takie stwierdzenie – znalezione na freelanceadvisor.co.uk było dla mnie początkowo trochę zaskakujące. Przecież woda to tylko woda….
Jednak każda postawiona teza ma sens, jeśli poparta jest dobrymi argumetami. Tak więc będąc freelancerem lub mając jakąkolwiek inną formę działalności możemy na przykładzie wody wciągnąć kilka pożytecznych wniosków dla naszej kariery.
Na przykład, że niezbędna jest nam umiejętność dostosowania się do otaczających nas różnych warunków – to analogia zarówno do temperatury jak i pojemności. Podobnie jak wodą można napełnić naczynia małe, duże i o różnym kształcie, tak też i freelancer powinien wyjść naprzeciw oczekiwaniom swego klienta.
Plynąca woda w rzece może być także wskazówką, aby zawsze iść z duchem czasu i śledzić trendy panujące w danej branży, aby móc zaoferować klientom usługi, które będą owocować nie tylko w czasie teraźniejszym, lecz także w przyszłości.
Na koniec jeszcze jedno podobieństwo, które każdy wolny strzelec powinien wziąć pod uwagę. W języku angielskim często używa się określenia “cool”. Chodzi tu nie tylko o temperaturę wody, ale także cechę charakteru i sposób podejścia zarówno do pracy i klientów – bez agresji i uprzedzeń, lecz zawsze racjonalnie i trochę “na luzie”.


