Uwielbiam takie wyniki badań – multitasking, czyli wykonywanie wielu czynności jednocześnie ma negatywny wpływ na zdolność koncentracji. Nie należę do zwolenników tego rodzaju wykonywania pracy, więc takie wyniki utwierdzają mnie w przekonaniu, że praca w ciszy i spokoju, czyli bez muzyki, radia, dzwoniących telefonów itp. wcale nie jest taka zła i nudna, jakby się mogło wydawać.
To samo dotyczy ciągłego bycia „online” podczas pracy, czyli śledzenia wiadomości na mailu, facebook, gg, twitterze, skype oraz innych bez przerwy otwierających się na ekranie okienek. Z pewnością praca bez korzystania z tych narzędzi nie byłaby taka łatwa. Nie da się jednak zaprzeczyć, że nasza uwaga jest przez nie stale rozpraszana i jesteśmy stale odrywani od konkretnej pracy.
Wyniki zatem takich badań, jak tych przeprowadzonych w Ameryce (więcej szczegółów na taz.de) powinny dać trochę do myślenia np. osobom, które podczas pracy jednocześnie czatują, serfują, telefonują i nie wiadomo, co jeszcze. Pytanie, gdzie tu jeszcze zostaje czas na pracę?
Bo przecież wykonywanie wielu czynności na raz można porównać do komputera, na którym otwartych jest kilka programów jednocześnie, co powoduje zwolnienie jego działania. Lub też na przykład do chaotycznego pakowania walizek przed urlopem w ostatniej chwili – to akurat doświadczenie z ostatniego urlopu
Konsekwencje były poważne, mianowicie zapomniany paszport.

